środa, 17 września 2008

z jutuby

what happened to your queer party friends?

no wlasnie, co sie stalo...

nie zrazajcie sie 20 pierwszymi sekundami... dalej jest pieklo :)

a tak poza tym to nasze telewizje robia sobie z nas jaja produkujac coraz to nowe programy, fabryki, forty, rankingi, lody, j&j i inne smieszne gówna, które widzielismy juz nie raz tyle ze w innej oprawie. niemniej jednak na tle calego tego szitu mamy jeden program ktorym osobiscie sie jaram. to 'rijaliti' to "mam talent". czemu sie jaram? otoz w zeszlym roku, zbierajac truskawy i inne malinoagresty ogladalem pierwsza brytyjska edycje owego programu w szkocji i autentycznie sie w moim niskim oczekiwaniu zajaralem. czemu? w koncu COS nie zawierajacego aktorow klanu, uczestnikow Big Brother 5.7, księżyce żebrzą na głodzie czy kurwa innych przechujowych szołów opartych na 'celebrytach'. ten program AUTENTYCZNIE (swiadomie podkreslam to slowo) ma szanse powtorzyc fenomen 'idola'. abstrachujac od tego czy zwyciezca brytyjskiej edycji, fenomenalny paul potts...

kiedys gdzies tam spiewal, mial doswiadczenie, nie do konca byl superamatorem...

...wazne jest to ze caly zamysl programu, to stworzenie wrazenia ze mamy do czynienia z amatorami ktorzy naprawde maja talent. nie wazne czy w spiewianiu czy w tancu czy w rzucaniu drinkami w bicie queenów, czy w podkladaniu glosu pod pluszowe malpy. ten show naprawde warto obejrzec, nawet jesli nigdy nie lubiles 'wojewodzki show', 'o.n.a.' czy 'zosi z nadobreinazle'. tvn ma talent i jesli w koncu 'grzaniec z gazdami' zniknie z anteny to stacja nie zostana z reka w przyslowiowym polsatowym nocniku.

p.s. na koniec, łasztowniowska psychodela.

szczecin ma 'tocoś'. MA! i żadne krzystki, sochanskie, bartniki i piechoty tego nie zmienia. niech sie lepiej kurwa po prostu przyłączą.