środa, 20 sierpnia 2008

senkju senkju senkju jur far tu kajnd

przede wszystkim dzięki za odzew ktory przeszedl moje najsmielsze oczekiwania (abstrachujac od tych oczekiwan pozakonkursowych czyli milion baniek na koncie, alko-dziwki-kokaina, no ale nie moge od was wymagac zebyscie i w tym mi pomagali).

INFORMUJĘ iż że konkurs zamykam jutro wieczorem bo ponieważ mysle ze do tej pory wylonie zwycieski skrot w sensie rozwiniecie. ogolnie poziom na poziomie, mam paru faworytow, jest pare betonow (w 'skali hattori'), czasem smiesznie, ogolnie rzecz biorac ciekawie. mamy gwiazde (edyta herbuś) ale mamy tez anonimowanych anonimow, ktorym za chuja nic nie dam jesli nie podpisza sie przed ogloszeniem wynikow NAWET jesli to bedzie najsmieszniejszy zart swiata. tym samym mobilizuje wasze leniwe / wstydliwe / zapominalskie* dupy do podpisywania propozycji.

*niepotrzebne skreślić

niemniej jednak bardzo wam wszystkim jeszcze raz dziekuje, moze nawet zwyciezca dostanie statuetke zlotego pytonga (albo inny kolor, na zloto mnie jeszcze nie stac, musze reklamy google podoklejac :P). 'czemu pytonga?' spyta żanetka, która przypadkiem trafila na ta strone... a to dlatego ze "kurwy... to... lubiąąąą.....!" (cyt. z "The City Hall Chronicles: Salsa&Owca kontra Kamikadze")

no i dlatego ze, jak mawial bohater jednego z moich ulubionych filmow "przydałoby się trochę polotu i finezji w tym smutnym jak pizda mieście."

p.s. mimo ze lubie ten cytat, to przychodzi mi sie z jednym niezgodzic - otóż to miejsce na mapie kobiety jest chyba ostatnim, o ktorym mozna powiedziec ze jest smutne. dowód? proszę bardzo:

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

brechtam ze zdjecia :D

jednak nie zgodze sie z okresleniem na TO miejsce ciala kobiety ;> to takie brzydkie, a fe :p
juz wole je uzyte jako dosadny opis tzw. 'jednostki nieprzystosowanej do spoleczenstwa' ;)


aaa, i ogolnie to wieszco, juz dawno mialam napisać, ze blog zaje! no :)


podpisano: sie domysl ;]

owiec pisze...

kwestia gustu, ja jestem fanem :P

sie nie umiem domyslac :)

tomecki74 pisze...

Po prostu Bomba:)brawo dla autora:)